14.09.2014
Nowy shoutbox u dołu strony - poprzedni blokował dodawanie komentarzy w niektórych zakładkach.

niedziela, 14 września 2014

A więc przychodzisz do mnie i prosisz o kilogram schabu?



Pia Sundström
lat 24
pani z mięsnego

Urodziła się, by być kimś wielkim. By występować przed ogromną publiką, przemawiać, poruszać tłumy, być wzorem dla młodzieży, drugą Oprah. Ale coś poszło nie tak. Widocznie cele człowieka nie zawsze mają być osiągnięte, a przeznaczenie nie zawsze idzie w parze z prawdziwym życiem. Wychowała ją matka alkoholiczka i jej facet, również lubiący wypić. Chwała Wszechświatowi, że nie miała rodzeństwa. Nie życzyłaby tego, co przeszła nawet największemu wrogowi, a co dopiero komuś z jednej krwi. Była maltretowana jako małe dziecko, które nie potrafiło się bronić. Na całym ciele ma mnóstwo blizn po papierosach, nożach, paznokciach. Wyjechała z tego przesiąkniętego alkoholem domu w wieku piętnastu lat. Przeniosła się do szkoły z internatem. Zamiast iść na studia, zaczęła pracować. Przeprowadziła się do stolicy, by rozpocząć całkiem nowe życie z dala od przeszłości. Jest tutaj już kilka lat, ale nadal nie ma prawdziwych przyjaciół. Wychodzi na miasto ze współlokatorami, którzy nie potrafią zrozumieć, że jest abstynentką. Nie związała się z nikim do tej pory, a jej przygody erotyczne kończą się na przypadkowym numerku na imprezie pół roku temu. Wstydzi się swojego ciała i swojej przeszłości, toteż trudno jej się do kogoś zbliżyć. Praca w mięsnym to może nie spełnienie marzeń, ale wystarczy by opłacić pokój w mieszkaniu i pójść czasem do klubu. Poleci ci kiełbasę, wybierze szyneczkę dla synka, zmieli udziec wołowy, a nawet zapakuje świński ogonek. Jest niedroga w utrzymaniu, bo nie pije, nie pali i nie jada zbyt wiele. Jest naprawdę chuda, choć anoreksją nie można tego nazwać. Jest również wysoka, bo mierzy ponad 170 cm. Różowe włosy to niejako jej znak rozpoznawczy, zwłaszcza, że okropnie wyglądają w połączeniu z zielonym fartuchem z pracy. Nigdy nie robi makijażu, a jej uśmiech topi lodowce. Zawsze ma mnóstwo biżuterii na rękach, bo uszu nawet nie ma przekłutych. Trudno ją pokochać, bo zbudowała wokół siebie mur, przez który trudno się przebić.

[Zapraszam serdecznie do wątków każdego rodzaju. Naprawdę kiepsko u mnie z pomysłami, ale zaczynać mogę. Komentarze piszę raczej średnie, ale zdarza mi się tasiemiec. Poszukuję współlokatorów i poszukuję szczęścia dla tej mięsnej panny. Może nie wygląda zachęcająco, ale dajmy jej szansę :) Zdjęcie z tumblr'a. Bywam, nie bywam. Często niestety zdarzają mi się kilkudniowe niespodziewane wyjazdy, za które przepraszam wszystkich, którzy zdecydują się na wątkowanie ze mną. Ahoj!]

4 komentarze:

  1. [No to hej :)
    Dobre zabawy w wątkowaniu życzę.]

    //Veikka.

    OdpowiedzUsuń
  2. [Stanley]

    [Witam na blogu! :) Mam nadzieję, że będzie ci tutaj u nas miło ;)
    Fajna ta twoja mięsna dziewczyna :D:D Miałabyś może ochotę na wątek z moim Stanem? ;)]

    OdpowiedzUsuń
  3. [Fakt, oboje mają za sobą niemiłe doświadczenia i znają dobrze ciemniejszą stronę życia.
    Tak sobie myślę, skoro chciałabyś jakieś powiązanie, może poznaliby się jakieś półtora roku temu? Pomysłu na spotkanie samo w sobie konkretnego nie mam, ale sęk w tym, że może od tamtego czasu spotykaliby się od czasu do czasu jako dobrzy znajomi i by spędzali z sobą godzinkę, czy dwie xD xD Ona mogłaby go uczyć szwedzkiego (bo chociaż znajomość języka ma raczej naprawdę dobrą, to jednak nie jest to jego konik), on mógłby ją rozbawiać i rozwalać swoją osobowością xD xD
    Co tego ich poznania, to jedyne co mi przychodzi do głowy, to albo spotkanie w parku - Pia mogłaby siedzieć pogrążona w smutku na ławeczce, a Stan by się przysiadł, i tak by się zaczęło... Inna opcja jest w sumie oklepana; mógłby ją przed jakimiś oprychami wybronić... Nie wiem, czy coś z tego ci odpowiada :]]

    Stanley

    OdpowiedzUsuń
  4. [ To znaczy, te zarysy sobie po prostu istnieją, nie są jakoś znaczące dla ewentualnej historii Lassego czy coś, jak dalej masz ochotę z Pii zrobić jego współlokatorkę, to śmiało.
    A pomysł na wątek to u mnie średnio jest. Jeśli nie wspólne mieszkanie, to Lasse może do mięsnego wpaść jak po ogień, bo omójboże, polędwica/szynka/cokolwiek mięsnego w kuchni w knajpie wyszło i ratunku. ]

    Lasse

    OdpowiedzUsuń